Nowe przepisy dla magazynów energii: wyższe progi, jasne zasady i kolejne wyzwania do rozwiązania

Wyższe progi pojemności magazynów energii, możliwość instalowania nawet 600 kWh w jednej strefie
pożarowej oraz po raz pierwszy szczegółowe zasady montażu magazynów w budynkach
wielorodzinnych – to najważniejsze rozwiązania projektu rozporządzenia dotyczącego magazynów
energii, które pozytywnie ocenia Polskie Stowarzyszenie Magazynowania Energii (PSME). Organizacja
podkreśla jednak, że choć projekt jest efektem szerokich konsultacji z udziałem branży i stanowi
istotny krok w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa oraz rozwoju rynku, część zapisów wymaga
jeszcze dopracowania, aby nowe przepisy były w pełni spójne z obowiązującymi normami i realiami
stosowanych technologii.

Po raz pierwszy otrzymujemy kompleksowy projekt regulujący instalowanie magazynów energii w
budynkach. To bardzo ważny krok dla całego rynku. Cieszy nas, że projekt uwzględnia zarówno
bezpieczeństwo użytkowników i służb ratowniczych, jak również rozwój nowoczesnych technologii
magazynowania energii. Jednocześnie wierzymy, że w toku konsultacji uda się dopracować kilka zapisów, aby
przepisy były jednoznaczne i możliwe do praktycznego stosowania
– mówi Barbara Adamska, prezes
Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii (PSME)
.

Projekt rozporządzenia wprowadza kompleksowe wymagania dla bateryjnych magazynów energii (BESS) o
pojemności przekraczającej 2 kWh. Określa obowiązki dotyczące systemów zarządzania baterią (BMS),
wyłączników awaryjnych, lokalizacji magazynów, zabezpieczeń przeciwpożarowych, wentylacji, systemów
detekcji oraz wymagań dla instalacji w budynkach jedno- i wielorodzinnych.

Wyraźny podział wymagań w zależności od wielkości magazynu

Projekt różnicuje wymagania wraz ze wzrostem pojemności magazynu energii. Obejmuje to zarówno
wymagania dotyczące wydzieleń przeciwpożarowych, jak i systemów detekcji, wentylacji czy stałych urządzeń
gaśniczych. Takie podejście odpowiada rzeczywistemu poziomowi ryzyka i pozwala uniknąć nakładania
jednakowych obowiązków na niewielkie magazyny stosowane w budynkach jednorodzinnych oraz duże
instalacje komercyjne.

Najważniejszą zmianą jest odejście od jednolitego, bardzo restrykcyjnego podejścia do wszystkich
magazynów energii na rzecz wymagań dostosowanych do rzeczywistej skali instalacji i poziomu ryzyka –

podkreśla dr hab. inż. Dariusz Zieliński, profesor Politechniki Lubelskiej, członek grupy roboczej PSME
ds. bezpieczeństwa.

Jednym z najważniejszych efektów konsultacji jest podniesienie progów pojemności,
od których zaczynają obowiązywać bardziej wymagające środki ochrony przeciwpożarowej. W końcowej
wersji projektu wyraźnie rozdzielono cztery klasy pojemności: do 30 kWh, 30–60 kWh, 60–120 kWh oraz
powyżej 120 kWh. Dzięki temu wiele magazynów, które według pierwotnych założeń podlegałyby
wymaganiom przewidzianym dla instalacji przemysłowych, będzie mogło być projektowanych przy znacznie
prostszych wymaganiach technicznych
– dodaje ekspert.


Jak zaznaczają eksperci z PSME, najbardziej odczuwalną zmianą dla rynku jest przesunięcie progów
pojemności z 10/50/100 kWh do 30/60/120 kWh. Oznacza to, że znaczna część magazynów energii
stosowanych w budynkach mieszkalnych, usługowych i małych zakładach przemysłowych będzie mogła być
projektowana przy mniej rygorystycznych wymaganiach techniczno-pożarowych niż przewidywał pierwotny
projekt.
Dla magazynów do 30 kWh typowych dla instalacji domowych pozostawiono jedynie podstawowe wymagania
obejmujące autonomiczne czujki dymu i tlenku węgla oraz stosunkowo niewielkie wydzielenie
przeciwpożarowe. Dopiero wraz ze wzrostem pojemności stopniowo pojawiają się kolejne wymagania
dotyczące odporności ogniowej pomieszczeń, systemów sygnalizacji pożaru czy urządzeń gaśniczych.

– Takie podejście oznacza odejście od zasady „jednego poziomu wymagań dla wszystkich” i lepiej
odzwierciedla rzeczywiste ryzyko związane z eksploatacją magazynów o różnej wielkości –
podsumowuje dr
inż. Marcin Koniak z Politechniki Warszawskiej, członek grupy roboczej PSME ds. bezpieczeństwa.

Pozytywna ocena limitu 600 kWh na strefę pożarową

Jednym z najważniejszych zapisów projektu jest możliwość instalowania do 600 kWh magazynów energii w
jednej strefie pożarowej budynku nieprzeznaczonego wyłącznie do magazynowania energii. Zdaniem
ekspertów PSME jest to rozwiązanie racjonalne, które odpowiada potrzebom rynku i pozwala projektować
większe instalacje bez konieczności nadmiernego dzielenia obiektów na kolejne strefy pożarowe.
Jednocześnie organizacja podkreśla, że wydzielanie stref pożarowych nadal wiąże się z koniecznością
spełnienia rygorystycznych wymagań dotyczących odporności ogniowej przegród, zabezpieczenia przejść
instalacyjnych oraz zastosowania odpowiednich drzwi przeciwpożarowych.

Limit 600 kWh na jedną strefę pożarową to przykład rozwiązania, które pokazuje, że dialog pomiędzy
administracją, Państwową Strażą Pożarną i branżą przynosi wymierne efekty. Polskie Stowarzyszenie
Magazynowania Energii aktywnie uczestniczyło w całym procesie konsultacji projektu rozporządzenia,
zgłaszając uwagi i przedstawiając argumenty oparte na doświadczeniach rynku oraz obowiązujących
rozwiązaniach międzynarodowych. Z satysfakcją obserwujemy, że wiele z tych postulatów zostało
uwzględnionych
– mówi prezes Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii (PSME).

Magazyny energii w budynkach wielorodzinnych

Projekt po raz pierwszy szczegółowo określa zasady instalowania magazynów energii w lokalach
mieszkalnych budynków wielorodzinnych. Dopuszcza magazyny o pojemności do 11 kWh oraz mocy
ładowania i rozładowania do 3,7 kW, określając jednocześnie wymagania dotyczące lokalizacji, oznakowania,
czujek dymu i tlenku węgla oraz stosowania ognioodpornych szaf lub wydzielonych pomieszczeń
technicznych.
Zdaniem ekspertów PSME limit pojemności 11 kWh odpowiada potrzebom większości użytkowników
indywidualnych. Wątpliwości budzi natomiast uzasadnienie ograniczenia mocy do 3,7 kW.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa pożarowego kluczowym parametrem jest pojemność magazynu energii,
a nie jego moc. Jednocześnie rozumiemy, że ograniczenie mocy może wynikać z potrzeby zapewnienia
stabilnej pracy sieci elektroenergetycznej, zwłaszcza w budynkach wielorodzinnych. Warto jednak, aby
uzasadnienie projektu jednoznacznie rozróżniało wymagania wynikające z bezpieczeństwa pożarowego od
tych związanych z funkcjonowaniem systemu elektroenergetycznego
– podkreśla Barbara Adamska.

Lokalizacja magazynów energii na zewnątrz

Istotnym efektem konsultacji publicznych było również dopracowanie zasad lokalizacji magazynów energii
instalowanych na zewnątrz budynków. W pierwotnym projekcie wymagania miały bardziej ogólny charakter i
opierały się przede wszystkim na zachowaniu minimalnych odległości od obiektów oraz podstawowych
ograniczeniach lokalizacyjnych. W wersji końcowej zrezygnowano z tego podejścia na rzecz szczegółowych
zasad projektowania. Jednoznacznie dopuszczono lokalizację magazynów w odległości mniejszej niż 4 m od
budynku, na elewacji oraz na stropodachu, określając jednocześnie warunki ich bezpiecznej instalacji.
Wprowadzono limity 120 kWh dla magazynów instalowanych przy ścianie budynku lub w odległości mniejszej
niż 4 m od niego oraz 600 kWh dla magazynów montowanych na stropodachach. Określono również
maksymalną pojemność pojedynczych grup akumulatorów (30 kWh na elewacji i 120 kWh na dachu),
minimalne odległości pomiędzy grupami (1,5 m w poziomie i 3 m w pionie), wymagane odległości od okien,
drzwi, otworów wentylacyjnych, okapów, wyłazów dachowych i klap dymowych, a także wymagania dotyczące
niepalności elewacji i pokrycia dachowego. Dzięki temu projektanci otrzymali znacznie bardziej kompletne i
jednoznaczne wytyczne umożliwiające bezpieczne projektowanie magazynów zewnętrznych przy istniejących
budynkach.

Uznano specyfikę bezpieczniejszych technologii

Bardzo istotnym efektem konsultacji jest pozostawienie odrębnych zasad dla technologii, które nie wykazują
charakterystycznych dla akumulatorów litowo-jonowych zagrożeń związanych z ucieczką termiczną.

Akumulatory z elektrolitem wodnym (np. baterie kwasowo-ołowiowe) oraz zyskujące popularność baterie
przepływowe zostały zwolnione z części najbardziej restrykcyjnych obowiązków, w tym wymagań dotyczących
systemów zarządzania baterią (BMS), ograniczeń lokalizacyjnych, wymagań dotyczących detekcji gazów oraz
części obowiązków związanych z ochroną przeciwpożarową
– podkreśla dr inż. Krzysztof Rafał z Centrum
Badawczego Polskiej Akademii Nauk „Konwersja Energii i Źródła Odnawialne”, członek grupy
roboczej PSME ds. bezpieczeństwa.

Jest to pierwsze w polskich przepisach tak wyraźne rozróżnienie wymagań w zależności od technologii
magazynowania energii i jednocześnie potwierdzenie, że poziom zabezpieczeń powinien odpowiadać
rzeczywistemu poziomowi zagrożenia.

Nadal pozostają obszary wymagające dopracowania

Pomimo znaczących zmian projekt nadal zawiera rozwiązania wymagające dalszych prac legislacyjnych.
Dotyczy to przede wszystkim bardzo restrykcyjnych progów napięć pozostających pod napięciem po
zadziałaniu wyłącznika awaryjnego, braku jednoznacznych zasad projektowania systemów detekcji gazów
palnych i wentylacji dla magazynów litowo-jonowych.
W wyniku analizy projektu rozporządzenia eksperci PSME rekomendują zmianę progów napięcia
pozostającego po zadziałaniu wyłącznika awaryjnego. Organizacja postuluje przyjęcie wartości 25 V AC oraz
60 V DC zamiast proponowanych 12 V AC i 30 V DC. Zaproponowane wartości odpowiadają według polskich
norm napięciu bezpiecznemu stosowanemu dla warunków zwiększonego zagrożenia.
Zdaniem ekspertów proponowane rozwiązanie lepiej odpowiada obecnie stosowanym technologiom.
Standardem w domowych magazynach energii są systemy pracujące przy napięciu 48 lub 51,2 V DC, których
napięcie końcowego ładowania wynosi poniżej 60 V DC. Przyjęcie wyższych progów pozwoli zachować wysoki
poziom bezpieczeństwa ekip ratowniczych, a jednocześnie uwzględni parametry techniczne zdecydowanej
większości magazynów energii dostępnych obecnie na rynku.

Obowiązujące w Polsce normy i normy europejskie z zakresu ochrony przeciwporażeniowej przewidują
różne wartości napięć bezpiecznych, uzależnione od warunków środowiskowych oraz poziomu zagrożenia
porażeniowego. Dla warunków zwiększonego zagrożenia powszechnie przyjmowane są wartości: 25 V AC
oraz 60 V DC, natomiast dla warunków normalnych normy dopuszczają wartości wyższe. Projektowane
rozporządzenie przyjmuje wartości 12 V AC oraz 30 V DC, odpowiadające najbardziej restrykcyjnemu
podejściu, nie wskazując jednocześnie uzasadnienia technicznego. Jednocześnie zapis ten wymusza
stosowanie dodatkowych aparatów łączeniowych dużej mocy rozłączających tor baterii, ingerując w
certyfikowaną konfigurację producenta magazynu energii oraz zwiększając liczbę elementów mogących
stanowić potencjalne źródło awarii lub zapłonu
– uzasadnia wątpliwości ekspertów prezes Polskiego
Stowarzyszenia Magazynowania Energii (PSME).


Zdaniem ekspertów PSME proponowana zmiana nie prowadzi do obniżenia poziomu bezpieczeństwa osób
obsługujących instalację ani ekip ratowniczych. Proponowane wartości napięcia bezpiecznego dotykowo są
od wielu lat stosowane jako bezpieczne dla warunków zwiększonego zagrożenia porażeniowego i stanowią
uznany kompromis pomiędzy bezpieczeństwem a funkcjonalnością instalacji elektrycznych. Przyjęcie takich
wartości pozwala zachować wysoki poziom ochrony przeciwporażeniowej, jednocześnie eliminując
konieczność stosowania dodatkowych urządzeń rozłączających w typowych niskonapięciowych magazynach
energii o napięciu roboczym do 60 V.

Kierunek zmian oceniany pozytywnie

PSME podkreśla, że projekt rozporządzenia stanowi długo oczekiwany krok w kierunku uporządkowania
zasad projektowania i instalowania magazynów energii w Polsce. Wprowadzenie jednolitych wymagań
zwiększy bezpieczeństwo użytkowników, ułatwi pracę służbom ratowniczym oraz zapewni większą
przewidywalność inwestorom i producentom.

– Magazyny energii stają się jednym z fundamentów transformacji energetycznej. Dlatego potrzebujemy
przepisów, które będą jednocześnie nowoczesne, bezpieczne i możliwe do stosowania w praktyce. Widzimy
w tym projekcie bardzo dobrą podstawę do stworzenia takich regulacji i liczymy, że końcowa wersja
rozporządzenia będzie efektem dialogu administracji, straży pożarnej i całej branży
– podsumowuje Barbara
Adamska.

Polskie Stowarzyszenie Magazynowania Energii PSME (Polish Energy Storage Association PSME) to wiodąca
organizacja branży magazynowania energii i przemysłu bateryjnego w Polsce. Skupia firmy i inne podmioty
działające w sektorze magazynowania energii oraz bateryjnym: producentów, integratorów, deweloperów,
inwestorów, firmy wykonawcze, EPC, firmy recyclingowe oraz jednostki badawcze i naukowe. Uczestniczy w
pracach legislacyjnych oraz w kształtowaniu działań pozalegislacyjnych, prowadzi działalność edukacyjno
informacyjną oraz promuje standardy bezpieczeństwa użytkowania magazynów energii, z uwzględnieniem
bezpieczeństwa prawnego, technicznego i ekonomicznego.